Pod lupą: Szkło w kaszkach Nestle

Szkło w kaszkach NestleW rodzicielskim świecie zawrzało. Rzekomo można natrafić na szkło w kaszkach marki Nestle. Momentalnie ta informacja rozeszła się po całym kraju i wśród moich znajomych, w sieci można było przeczytać mnóstwo postów i komentarzy przestrzegających przed kupnem produktów Nestle. Nie sprawdzając, czy taka sytuacja miała faktycznie miejsce, wiele osób zrezygnowało z kupowania produktów wysokiej jakości na rzecz tańszych zamienników. Co tak naprawdę się stało?

Co głoszą wieści – śledztwo

Szkło w Nestle! Nie kupujcie kaszki bananowej, bo można tam znaleźć kawałki szkła! Marka wycofuje z rynku swoje produkty!

To wszystko okazało się wierutną bzdurą. Niby w każdej plotce jest ziarnko prawdy, ale nikt tak naprawdę nie sprawdził, o co chodzi. Na stronie producenta (zobacz tutaj: http://www.nestle.pl/pl/media/pressreleases/szklo) można znaleźć oświadczenie, z którego jasno wynika, iż:

  • Faktycznie, WYŁĄCZNIE RAZ miała miejsce sytuacja, iż klient znalazł kawałek szkła w produkcie marki. Jednak już nikt nie chce pamiętać, że: to JEDNORAZOWY incydent, na terenie FRANCJI (nie jest dostępny w Polsce!), w deserze w SZKLANYM opakowaniu (tak więc nie w opakowaniach foliowych!) w DESERZE (nie kaszce!) w smaku bananowym.
  • Nestle nie wycofuje żadnego swojego produktu ze sprzedaży na terenie naszego kraju.
  • Firma, biorąc pod uwagę zdrowie i bezpieczeństwo dzieci, postanowiła wycofać feralną, JEDNĄ SERIĘ deserków, a nie likwidować od razu cała linię produkcyjną.
  • Marce zależy na renomie, przeprowadza testy i prowadzi badania kontrolne, zaś produkty są dostarczane, w miarę możliwości, od lokalnych przedsiębiorców.
  • Producent nie podejmuje tez żadnych kroków prawnych przeciwko osobom szerzącym fałszywe informacje, jakoby szkło znajdowało się w sporych partiach. Dyrekcja postanowiła prowadzić kampanię informacyjną i prowadzić dialog z internautami.

Wyniki śledztwa

Dziecko przy szybieJak się okazało, na próżno szukać szkła w kaszkach Nestle. Moja rada? Zanim ogarnie nas panika, warto na spokojnie poszukać źródeł, czy dana informacja jest prawdziwa, bo w przeciwnym razie zaczynają powstawać niestworzone historie. A cierpią na tym wszyscy: zarówno dzieci (nie jedzą ulubionych posiłków), dorośli (tracą zaufanie do danej marki) i sam producent (ciężko jest walczyć z fałszywymi oskarżeniami).

Leave a Reply